List otwarty w sprawie systemu sprzedaży biletów

Szanowni Państwo,

Jako że głównym zadaniem nas jako społeczników jest rozwiązywanie problemów mieszkańców naszego miasta, chcielibyśmy wyjść z inicjatywą kompleksowego rozwiązania kwestii szeroko związanych z zakupem biletów komunikacji miejskiej, a dokładnie z zadaniem inwestycyjnym pn. ”Budowa Centralnego Systemu Zarządzania Komunikacją Miejską dla Miasta Szczecina i aglomeracji szczecińskiej”. Budowa tego systemu kosztowała nas podatników w ciągu ostatniej dekady 54 mln zł i uważamy, że trzeba wreszcie sprawić, by działał on jak należy. Nasz list do Państwa składa się z diagnozy, propozycji rozwiązań i dialogu w tym zakresie.

Choć realizacja inwestycji zakończyła się w 2015 roku, cały czas słyszymy o usterkach i problemach z nią związanych. Automaty biletowe w pojazdach albo są, albo ich nie ma, a ich sprawność nie należy do najwyższych. Są to automaty produkcji GMV tylko na kartę, albo na kartę i monety, albo też starsze automaty firmy Pixel tylko na monety (w dodatku niekiedy z mylącą nalepką “przyłóż kartę” i oprogramowaniem z funkcją “płatność kartą” pomimo tego, iż typowych kart płatniczych nie obsługują). W autobusach zamontowano tylko urządzenia na kartę (nie dotyczy wspomnianych urządzeń Pixel), a w tramwajach na kartę i monety lub tylko na kartę(!). Chyba sami Państwo przyznają, że w tym chaosie trudno się dziś odnaleźć.

To chaotyczny i niewygodny system, w którym pasażer musi notorycznie nosić ze sobą i kartę, i odliczone drobne – inaczej, chcąc kupić bilet w pojeździe i posiadając np. tylko kartę, może nie być w stanie go nabyć. Problem pojawia się również, gdy automat ma awarię, a płatność u kierowcy/motorniczego jest możliwa tylko gotówką. Mało tego, gdy do autobusu wsiądzie kontroler, zapłacimy nawet 400 zł kary (od 1 lipca br.) i będziemy jedynymi winnymi. Bo jak to Państwo często argumentują: “Przed wejściem do pojazdu pasażer powinien posiadać bilet”.  Po co więc nam biletomaty, skoro pasażer musi posiadać bilet wcześniej?

Podają Państwo zresztą do opinii publicznej informację, że każdy pojazd posiada biletomat. To też nie jest prawdą. Biletomatów nie posiadają między innymi autobusy o numerach 1590 i 1591, niektóre pojazdy używane czy pojazdy z PKS. Nie widać, by ktoś szczególnie się tą kwestią przejmował, a właśnie dbałość o rozwiązania całościowe powinna być dla Państwa priorytetem.

Kolejnym aspektem jest kwestia kierujących pojazdami, którzy notorycznie muszą wysłuchiwać utyskiwań zdenerwowanych pasażerów. Wystarczy jeden pasażer nie mogący kupić biletu, a często przez kolejne 5 minut w autobusie panuje niemałe zamieszanie. Biorąc pod uwagę fakt, że w tym czasie prowadzący ma w rękach zdrowie i życie nawet 100 pasażerów, poddawanie go dodatkowemu stresowi nie jest wskazane.

Następnym niezrozumiałym dla nas problemem jest temat e-portmonetki i zapowiadanej taryfy przystankowej. Czy zapomnieli Państwo o rozwiązaniu, które nam – pasażerom obiecywaliście? Montaż ponad półtora tysiąca elektronicznych, niebieskich kasowników kosztował przecież mnóstwo pieniędzy, a jego podstawowym założeniem było wprowadzenie specjalnej taryfy przystankowej. Czytelnikom naszego listu otwartego dodajmy, że chodzi po prostu o to, by przejechanie jednego przystanku nie wynosiło (jak obecnie) aż 2 zł, tylko było proporcjonalne do odległości – np. jeden przystanek = 40 groszy. Taryfa byłaby bardziej sprawiedliwa i zachęciła jeszcze więcej osób do korzystania z komunikacji. Dlaczego wstrzymują Państwo wprowadzenie tego rozwiązania?

W kwestii e-portmonetki musimy wyróżnić także inne problemy:

  • system nie koduje opłat w sposób korzystny dla pasażeramamy na myśli przypisanie opłaty takiej jak bilet dobowy i kilkudobowy;
  • przyłożenie biletu zbyt krótko skutkuje komunikatem o błędzie – wyświetla się on jednak tak długo, że można nie zdążyć wysiąść z pojazdu, odbijając bilet;
  • zapomnienie odbicia biletu w pojeździe i przesiadka na inny pojazd może skutkować tym, że dla systemu będziemy podróżowali w kilku pojazdach na raz – przesiadka powinna kończyć automatycznie podróż poprzednim pojazdem.

 

Rozwijając powyższe kwestie – kiedy np. pasażer wsiądzie w autobus nr 75 przy Dworcu PKP i po dwóch minutach przesiądzie się – powiedzmy – na Wyszyńskiego w tramwaj linii 7 w stronę Turkusowej, nie odbijając karty przy wysiadaniu (często brakuje na to czasu) – system stwierdzi automatycznie, że pasażer przejechał całą trasę linii nr 75 i trasę linii 7, a z tego co wiemy umiejętność bilokacji u ludzi raczej nie występuje. Takie mankamenty należy wyeliminować, aby pasażerowie nie czuli się pokrzywdzeni opłatami. Otrzymaliśmy także sygnały, że e-portmonetka zupełnie nie sprawdza się, gdy w ciągu dnia odbędziemy wiele przejazdów na sumę przekraczającą 12 zł, czyli wartość biletu dobowego. System zamiast zakodować opłatę dobową – 12 zł, nalicza kolejne, co jest absurdem. Dzieje się tak, mimo że w przypadku biletów jednorazowych system sam ustala najkorzystniejszą dla pasażera cenę, czyli pobiera najpierw opłatę za 15 minut i jeśli np. zakończymy podróż i za godzinę znów wsiądziemy do tramwaju na 15 minut – system nalicza opłatę dwugodzinną, a nie 2 x 15 minut. Takie zasady powinny odnosić się do całej taryfy biletowej.

Wnikliwego przeglądu i rewizji wymagają także tablice informacji pasażerskiej. Jedną kwestią jest niezbyt racjonalne ich wykorzystanie – czytelność i ilość informacji nie jest na najwyższym poziomie (np. nie wyświetlają informacji z dwóch stron, więc trzeba biegać po przystanku, by sprawdzić informację z właściwej strony). Sprawność tych urządzeń jest też bardzo niska. Przynajmniej połowa tablic w autobusach jest niesprawna m.in. z powodu wstrząsów – ten problem powinniście Państwo jakoś rozwiązać, zwłaszcza że system podlega gwarancji.

W aspekcie całościowym uwagę zwraca też niska sprawność systemu jako całości. Z obserwacji wynika, iż serwery często nie wytrzymują, system resetuje się bądź nie aktualizuje na bieżąco danych (tablice zawieszają się) albo awarii ulega moduł GPS (tablice wyświetlają tylko dane rozkładowe). Ten aspekt należy poprawić.

Wyrażamy także żal z powodu przesadnego podnoszenia opłat za przejazd bez biletu (400 zł względem np. 30 zł opłaty dla kierowców za brak biletu parkingowego, co jest rzeczą niesprawiedliwą). Owszem, zjawisko jazdy bez biletu należy piętnować, ale najpierw należy kwestię zakupu biletów uczynić łatwą i dostępną. Ubolewający jest proceder likwidacji wielu kas biletowych, w sytuacji gdy – jak to Państwo stwierdzali – “przed wejściem do pojazdu pasażer powinien posiadać bilet”. Kilka biletomatów na przystankach, które też często nie działają, nie rozwiązuje kompleksowo tego problemu. W kontekście wprowadzenia tzw. wolnych niedziel i zamknięcia kas biletowych, niniejsze zagadnienie wydaje się szczególnie istotne. Zauważalny jest brak wpływu ze sprzedaży biletów do budżetu – jednak czy badali Państwo związek tego faktu z wprowadzeniem nowego systemu i rozwiązaniami, które w naszej opinii zniechęcają  pasażerów do zakupu biletu?

 

Proponujemy następujące rozwiązania głównych problemów poruszonych w piśmie:

  1. Jeśli w pojeździe nie ma biletomatu lub jest on niesprawny bądź jeśli nie ma możliwości zapłaty kartą, pasażer ma prawo podróżować za darmo. Wprowadźmy logiczne zasady i porządek. Wielojęzyczna nalepka na drzwiach i biletomacie: “Jeśli automat nie działa, masz prawo podróżować za darmo” załatwi sprawę oraz wielu ludziom oszczędzi stresu, nerwów oraz przepychanek w autobusie, a przy okazji zachęci Państwa, jako organizatora ruchu, do sprawniejszego działania i chronienia wpływu do budżetu.
  2. Kierowca nie sprzedaje biletów. Tak jest w wielu miastach (Poznań, Warszawa, Wrocław). To ukróci sprawę konfliktów w pojazdach o to, że automat przyjmuje taką czy inną formę płatności i nie będzie angażowało prowadzących w zbędne dyskusje. Pasażer zaś nie będzie przepychał się od zepsutego automatu do kabiny. Dla wielu osób np. z bagażem jest to utrapienie. 2 zł stracone przez miasto w przypadku incydentalnej awarii biletomatu nie powinno być wielkim problemem, a wielu ludziom zaoszczędzi nerwów i ryzyka wybicia zębów.
  3. Podstawowa zasada – w każdym autobusie możemy kupić bilet kartą. Jeśli tej możliwości nie ma, mamy prawo także podróżować bez biletu. Mówiąc krótko – stare urządzenia, nie przystające do nowego systemu, wymieniamy na nowe.
  4. Sugerujemy dodatkowo montaż modułu płatności bilonem w już istniejących automatach GMV w autobusach i tramwajach (z niewiadomych powodów część tramwajów ten moduł obecnie posiada, a część nie – dlaczego?). W odpowiedzi na interpelacje W. Dorżynkiewicza, v-ce prezydent Pawlicki stwierdza jednoznacznie: “Technicznie jest możliwość, by przystosować wszystkie automaty firmy GMV do sprzedaży bilonem”

(http://bip.um.szczecin.pl/chapter_11201.asp?soid=E94B36C2338D4EDF90A1F201AF60E49F&chapterdest=11152). Pamiętajmy, że wielu ludzi, szczególnie bardzo młodych czy w zaawansowanym wieku, preferuje tę formę płatności.

Podróżowanie transportem publicznym powinno być intuicyjne, bezproblemowe, bezstresowe dla wszystkich pasażerów, a także skoncentrowane na zasadzie “Klient nasz pan”. Pamiętajmy, że przyjeżdżają do nas również turyści i znajomość szczegółowych, lokalnych zasad czy piktogramów na tablicach nie jest dla nich łatwa. Potrzebujemy prostego przekazu, umieszczonego np. w formie nalepek (zamiast, jak obecnie, obszernych regulaminów umieszczonych na szybach):

 

  1. Bilet zawsze kupisz kartą
  2. Jeśli biletomat nie działa, nie stresuj się i jedź za darmo.
  3. Kierujący nie sprzedaje biletów.

 

W naszym mniemaniu te zasady są proste i uczciwe dla obu stron oraz uczynią podróż komunikacją dużo przyjemniejszą.

Zaznaczamy, iż być może niektóre z powyższych problemów zostały rozwiązane albo któryś z opisanych przypadków jest jednostkowy, za co – z uwagi na obszerność poruszonych zagadnień – z góry przepraszamy. Jedna słuszna racja nie istnieje w żadnej sprawie. Niemniej prosimy, aby rozważyć nasze postulaty. Domagamy się również przedstawienia przez ZDiTM lub Urząd Miasta konkretnych propozycji rozwiązań tych problemów, bądź zorganizowania dyskusji z udziałem mieszkańców.

 

Poniżej prezentujemy odpowiedź na nasz list: